Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFF Festival. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFF Festival. Pokaż wszystkie posty
A może nie jest tak źle czyli program Kawiarni Literackiej na OFF Festivalu 2017 w Katowicach

A może nie jest tak źle czyli program Kawiarni Literackiej na OFF Festivalu 2017 w Katowicach

Pewne tematy powracają w dyskusjach publicznych jak bumerang albo raczej jak pory roku, bo mniej więcej w podobnym okresie. Taką kwestią jest ocena stanu czytelnictwa w Polsce a temperatura rozmów sięga zenitu przy okazji publikacji corocznego raportu Biblioteki Narodowej. Czasem jednak w natłoku smutnych informacji trafia się jedna, która poprawia humor. Ostatnio był to dla mnie program Kawiarni Literackiej na OFF Festivalu 2017.  Moja radość jest ogromna, bo po zeszłorocznej klapie miałam wątpliwości czy uda się uratować to świetne wydarzenie. I kiedy książki i rozmowy o nich znikają z telewizji, radia czy Openera, sierpień w Katowicach napawa optymizmem. 

Poniżej znajdziecie szczegółowy program z wyróżnieniem tych spotkań, na których pojawię się na pewno. Gdybyście mieli ochotę na wspólną kawę, dajcie znać!

Kilka słów od organizatora i kuratorki Sylwii Chutnik:  
Tegoroczna Kawiarnia Literacka będzie nawiązywała do atmosfery czytania w domu. Gdzieś na łóżku lub w wygodnym fotelu. Spokojnie i wbrew natłokowi pracy i codziennej szamotaninie. Motywem przewodnim naszych literackich rozmów jest wspólnota. Na chwilę zawiesimy spory i podziały zastanawiając się, czy jest coś, co nas łączy i sprawia, że możemy powiedzieć: „wszyscy”?

Zapraszamy na debaty i słuchowiska, czyli czytanie książek przez ich autorów i autorki wraz z akompaniamentem muzyków. W trakcie festiwalu zobaczyć będzie można wystawę okładek książek zaproszonych gości, w ramach akcji „Oceń książkę po okładce”. W namiocie Kawiarni znajdować się będzie również księgarnia, gdzie będzie można oddać się najważniejszej czynności na świecie: kompulsywnym zakupom książek.

 

Piątek, 4 sierpnia

17.35-19.35 Wszyscy jesteśmy dziwni
Łatwo nazwać kogoś wariatem, ale co stanie się, kiedy ktoś powie tak o nas? Jakie są normy społeczne i kto zasługuje na miano Innego? Czy można być dumnym dziwakiem i jaka jest cena życia na marginesie. Porozmawiamy z Karoliną Sulej (dziennikarką i kulturoznawczynią, której książka o Coney Island i Paradzie Syren będzie miała premierę za kilka tygodni) i Maciejem Sieńczykiem (rysownikiem, kolekcjonerem i autorem książki „Wśród przyjaciół”). 

Zajrzę na początek, bo potem lecę na koncert. No i zestawienie Karolina Sulej + Sylwia Chutnik nie jest niczym nowym. 

19.35-21.35 Wszyscy boimy się wojny
Wojna już trwa. W krajach ościennych, na Dalekim Wschodzie, za drzwiami. Pytanie, kiedy przyjdzie i do nas – a może już staliśmy się żołnierzami, nie zdając sobie z tego sprawy? O co w takim razie walczymy i czy jest możliwa dezercja? Do tych rozważań zaprosiliśmy Grażynę Plebanek, pisarkę mieszkającą na co dzień w Brukseli i Ziemowita Szczerka, dziennikarza i pisarza odkrywającego meandry wschodnich lądów.

Wpadnę na końcówkę, chyba, że Trupa Trupa nie da rady na Scenie Głównej. 

21.40 Słuchowisko, czyli Michał Witkowski czyta fragmenty nowej książki „Alexis”

Sobota, 5 sierpnia

17.35-19.35 Wszyscy jesteśmy z Lema 
Stanisław Lem odkrył przed nami kosmos, roboty, nowoczesność, która stała się dość szybko czymś oczywistym. Odkrył też człowieka. A w czasie naszej rozmowy Wojciech Orliński odkryje dla nas Lema. Pomoże mu w tym Szymon Kloska, bibliofil, dziennikarz.

Muszę. To chyba jasne? :)

20.00-22.00 Wszyscy płaczemy
Pewnie, że trzeba być człowiekiem sukcesu. Uśmiechniętym i zadowolonym. Jeśli jest nam smutno, to zawsze można łyknąć tabletkę lub iść na terapię. Lub się po prostu rozpłakać.O tym, jak to jest być ostentacyjnie nieszczęśliwym, opowiedzą: Małgorzata Halber, dziennikarka muzyczna i autorka „Najgorszego człowieka na świecie”, Natalia Fiedorczuk-Cieślak, autorka „Jak pokochałam centra handlowe”, wokalistka oraz Robert Rient, autor reportaży o Świadkach Jehowy.

0.05 Słuchowisko Natalii Fiedorczuk-Cieślak, czyli fragmenty  „Jak pokochałam centra handlowe”, przy akompaniamencie żeńskiej zespołu Wilcze Jagody.

Niedziela, 6 sierpnia

17.40-19.40 Wszyscy jesteśmy zwierzętami
Oczy zwrócone w stronę przyrody. Bo najpierw ja zepsuliśmy, a teraz mamy na ten temat refleksję. Tylko czy drzewa i zwierzęta nam wybaczą? O ptakach, wilkach i komarach porozmawiamy ze Stanisławem Łubieńskim, autorem  książki „Dwanaście srok za ogon”.

Po zeszłorocznym sukcesie frekwencyjnym to takie trochę pójście na łatwiznę. Ale wpadnę posłuchać

19.30 Wszyscy lubimy, żeby się coś działo
Proza gatunkowa, przygody i akcja: co łączy starą Warszawę, powieść dla młodzieży i podsłuchiwanie swojego ojca? Opowiedzą nam o tym Julia Szychowiak, poetka, Rafał Kosik, najpopularniejszy autor powieści dla młodzieży i Grzegorz Kalinowski, autor cyklu „Śmierć frajerom”.

21.40 Słuchowisko Szczepana Twardocha przy akompaniamencie Kobiety z Wydm. 

Może zajrzę na chwilę, bo za autorem nie przepadam. 

Partnerem Kawiarni Literackiej na OFFie jest Empik. Materiały ze strony organizatora off-festival.pl
 
Książki w hałasie czyli smutna historia Kawiarni Literackiej

Książki w hałasie czyli smutna historia Kawiarni Literackiej


OFF Festival, jeżeli ktoś z Was przypadkiem nie słyszał, to cykliczna impreza Artura Rojka organizowana od 11 lat. Oczywiście jej głównym celem jest prezentowanie ciekawych wykonawców i ich muzyki, ale prawie od samego początku obecne były i inne dziedziny sztuki: specjalne wystawy, pokazy filmowe, projekty muzyczne z artystami czy słynne murale, które pojawiły się w Mysłowicach. Nie mogło zabraknąć też literatury. Nie pamiętam dokładnie, kiedy pisarze i poeci pojawili się po raz pierwszy na OFFie. Domowe archiwum (zestaw tzw. książeczek z programem i opisami artystów) podpowiada, że w roku 2010, ale może i wcześniej w ramach bardziej satelitarnych wydarzeń towarzyszących. 2011 rok był niewątpliwie tym, w którym pojawiła się Kawiarnia Literacka jako odrębna scena z kuratorem, Wojciechem Kuczokiem. W programie było czytanie wierszy przez Bohdana Zaturę czy fragmentów powieści przez Kazimierza Kutza. W kolejnym roku przyjechali między innymi Andrzej Stasiuk, Krzysztof Varga czy Olga Tokarczuk. Namiot Kawiarni Literackiej ustawiony był co prawda w fatalnym miejscu, ciężko było usłyszeć co pisarze czytają, a stolik za którym siedzieli nie zachęcał do dyskusji i zadawania pytań. W rogu namiotu była jednak mini-księgarnia , Wojciech Kuczok stał z tyłu i z napięciem śledził co się dzieje wokół, a bar kawiarniany zyskał renomę wśród trochę starszych uczestników, gdyż tylko tam można było dostać wino.  

Kolejne dwa lata (2013 r. i 2014 r.) były zdecydowanie najlepsze jeżeli chodzi o program Kawiarni Literackiej. Kuratorował jej Krzysztof Varga, który prowadził też większość rozmów. Pozbyto się stolika, zadbano o nagłośnienie, odsunięto namiot jak najbardziej od scen. Słuchacze mogli usiąść na pufach czy odwróconych skrzynkach. Wśród gości nie zabrakło jak zwykle poetów, popularnych pisarzy, miłośników muzyki rockowej ale też profesorów, dramaturgów a nawet księdza. Dyskusje krążyły oczywiście wokół literatury, ale nie uciekano od szerszego kulturalnego kontekstu. Na luzie, ale z klasą, bo przecież na festiwalu pojawili się ludzie przede wszystkim spragnieni rozrywki.   

Jako przerywnik wykonawcy, którzy wystąpili na festiwalu w 2016 r. Islam Chipsy zagrali dwukrotnie porywając publiczność.
 

W 2015 r. Kawiarnię Literacką wprzegnięto w Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa i był to rok, w którym coś zaczęło się psuć. Namiot upstrzono jakimś welurem czy atłasem, bo odbywały się w nim także przedstawienia burleski. Wierzcie mi, nawet Jacek Dehnel wyglądał w tej scenerii dziwnie. Spotkania prowadzili Michał Nogaś (jego nie trzeba przedstawiać) i Szymon Kloska (z Instytutu Książki). Przy całym profesjonalizmie Panów i szacunku dla dobrej roboty jaką wykonują na co dzień, odebrali spotkaniom na OFF Festivalu pewien luz. Momentami miałam wrażenie, jakbym słuchała audycji radiowej a czasami zastanawiałam czy przypadkiem Panowie nie nudzą się podczas rozmowy bardziej niż ja. I chociaż wciąż pojawiali się interesujący goście: można było posłuchać Weroniki Murek zanim stało się to modne czy zobaczyć Jakuba Żulczyka, to był to rok, w którym pożegnano się z fajną atmosferą i pozbawiono Kawiarni Literackiej wyjątkowości. Po prostu, kolejna impreza z czymś na kształt spotkań autorskich. 

Tegoroczna edycja okazała się gwoździem do trumny. Program Kawiarni Literackiej ustalano podobno do ostatniej chwili i jak powiedział przedstawiciel OFF Festivalu „był rezultatem kompromisu”. Zdecydowanie zgniłego. Publiczność zagłosowała nogami i nie pojawiła się zbyt licznie na spotkaniach o politycznym zabarwieniu: „Twórcy na podsłuchu” z Joanną Siedlecką, „Jankes na dworze Mieszka I” z Philipem Earl Steelem czy „Wyklętych droga – z nicości blask” z Dawidem Golikiem i Wacławem Holewińskim. Wszystkie prowadzone przez parę Dariusz Kawa i Anna Czartoryska-Sziler. Przedstawiciele OFFa próbowali jeszcze tłumaczyć przed festiwalem, że to dowodzi otwartości na dyskusję, ale kto był na tych spotkaniach wie, że to była zwykła ściema. Na najbardziej kontrowersyjnym poświęconym żołnierzom wyklętym, tematowi przecież trudnemu, nie było żadnej dyskusji. Zaproszeni goście zgadzali się ze sobą praktycznie we wszystkim, a zwłaszcza w tym, że walka wyklętych była bezsprzecznie słuszna. Prowadzący ze zrozumieniem kiwali głową i łypali okiem na publiczność oczekując reakcji. Po paru minutach ich oczekiwania spełnił w pewien sposób Jan Kapela, który odśpiewał „Rotę” ze zmienionym tekstem. Pan z IPNu skomentował: „Szkoda, że nie Międzynarodówkę” po czym próbował kontynuować swój wywód. Po wyjściu prowokatorów rozmówcy bardzo szybko powrócili do klepania się po plecach. Na koniec poproszono o pytania z sali po czym pozwolono na jedno. Drugi głos z sali był tylko pretekstem do podziękowań, po których klakierzy z pierwszego rzędu podskoczyli w ekstazie. Kurtyna. 

Koreańczycy z Jambinai na scenie głównej
 

W części, która przypominała poprzedni rok można było spotkać się z Ewą Berbeką czy Katarzyną Puzyńską, tradycyjnie nie zabrakło poezji, ale hitem okazało się spotkanie ze Stanisławem Łubieńskim („Dwanaście srok za ogon”) co wprawiło w pewne zakłopotanie nie tylko autora ale i prowadzących (Nogaś i Kloska). Mimo to Łubieński okazał się fantastycznym opowiadaczem, pełnym pasji i wdzięku, rozbawił zgromadzoną publiczność i udowodnił, że nawet na głupie pytanie można interesująco odpowiedzieć. Dobrze, że było to ostatnie spotkanie, bo jeżeli Kawiarnia miałaby już nigdy na OFFa nie wrócić (tak śpiewały za kulisami ptaszki) to zostawiło ono iskierkę nadziei, że można dyskusje okołoksiążkowe prowadzić w fascynujący sposób i przyciągnąć na nie ludzi, którzy normalnie by nie przyszli. Bo czy nie tak właśnie należy promować czytelnictwo?

Kawiarnia Literacka w ciągu swoich dwóch najlepszych lat była miejscem, gdzie można było przyjść i posłuchać ciekawych dyskusji. Pooglądać w kącie książki a nawet zakupić je ze zniżką (a jakże!). Trafiali też tam spragnieni odrobiny wytchnienia od festiwalowego hałasu, trochę innego menu czy karty win. Krzysztof Varga jako prowadzący potrafił zadawać interesujące pytania, wykreować atmosferę dyskusji, a nawet zachęcić publiczność do pytań, co było nie lada sztuką (OFFowa publiczność, może jako trochę mniej obyta z autorami, jest wyjątkowo nieśmiała). Dzięki poczcie pantoflowej i atmosferze namiotu zaczęli też tam zachodzić uczestnicy, którzy w życiu nie byli na spotkaniu autorskim. Ciekawe, że gdy organizator zdecydował się na wsparcie z Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa, wyparowała cała oryginalność i wyjątkowość, a tegoroczne upolitycznienie odstraszyło jeszcze bardziej. Obawiam się, że historia Kawiarni Literackiej jest koncertowym przykładem jak zmarnować potencjał i pieniądze. Szkoda.
Copyright © 2016 Niekoniecznie Papierowe , Blogger