czwartek, 21 stycznia 2016

Uprawa roślin południowych metodą Miczurina, Weronika Murek


"Imperium Świateł" jest jednym z najbardziej znanych obrazów René Magritte'a - belgijskiego malarza surrealisty. Pamiętam bardzo dokładnie swoje spotkanie z tym dziełem. Na pierwszy rzut oka, pomyślałam, że właściwie o co cały ten szum: jest dom, jest latarnia, światło odbijające się w wodzie, niebo i chmury. Do tego jeszcze wszystko przedstawione niemiłosiernie realistycznie. Nic tylko wzruszyć ramionami. Dopiero drugie spojrzenie uświadomiło mi, co tu jest nie tak. Uwielbiam zabawę jaką Magritte prowadzi z widzem. I całkowicie się z nim zgadzam, kiedy mówi, że takie zestawienie dnia i nocy zaskakuje i zaczarowuje. Ja się zakochałam.

Takie samo uczucie towarzyszyło mi przy czytaniu opowiadań Weroniki Murek. Z pozoru to proste opowiastki, w których niewiele się dzieje. Zwykłe scenki z życia codziennego - bohaterowie podróżują autobusem, rozmawiają ze znajomymi i rodziną, kłócą się o ubrania, robią na drutach - autorka doprawia absurdem. Niektórzy okazują się być martwi, inni to wręcz postacie boskie, czasem można się przepięknie pogubić kto jest kim. Jest śmieszno i straszno. Język opowiadań jest bardzo oszczędny, nie ma w nich zbędnych słów. Autorka ma jednocześnie niesamowity słuch językowy i celne obserwacje, dzięki czemu czytało mi się "Uprawę roślin" świetnie.

Ostatnio z polskiej literatury najbardziej podobają mi się książki pisane przez kobiety. Weronika Murek doskonale wpisuje się w ten trend i z ciekawością czekam na jej kolejne dzieła.

René Magritte, L’Empire des lumières, 1954 r.
Źródło: fine-arts-museum.be

2 komentarze :

  1. Zachęciłaś do zapoznania się z twórczością obu ww. osób. Mam nadzieję, że skutecznie i że nie odłożę na niewiadomokiedy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odkładaj. Zwłaszcza opowiadań Murek, a jeżeli w najbliższym czasie wybierałbyś się do Paryża to miałbyś szansę i na spotkanie z Magritte'm (wystawa w Centrum Pompidou trwa do 23 stycznia).

      Usuń