środa, 28 września 2016

Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii, Samar Yazbek

Skończyłam czytać książkę Yazbek we wtorek 13 września. Pamiętam tę datę dokładnie, gdyż tamtego ranka ze zdziwieniem śledziłam serwisy informacyjne, które obwieszczały, że mimo kilku incydentów zawieszenie broni w Syrii ogłoszone w poniedziałek po południu wciąż się utrzymuje. Kręciłam głową z ogromnym niedowierzaniem i jednocześnie nadzieją. Chciałam, pewnie jak wielu, wierzyć, że niemożliwe jest możliwe. Dzisiaj już wiadomo, że z kolejnej próby rozwiązania konfliktu i pomocy ludności cywilnej nic nie wyszło. Jeżeli chcielibyście zrozumieć trochę lepiej dlaczego, warto sięgnąć po „Przeprawę”.

Książka Samar Yazbek ma kilka niezaprzeczalnych zalet. Po pierwsze, jest przepięknie wydana. Minimalistyczna okładka, miły w dotyku papier, wygodny format, nawet czcionka, wszystko sprawiało, że trzymałam tę książkę w ręku z ogromną przyjemnością. Po drugie, wstęp autorstwa Piotra Balcerowicza wyjaśniający sytuację polityczną w Syrii, co się stało w 2011 r., dlaczego z pokojowych demonstracji rozpętała się wojna (praktycznie światowa), jakie interesy mają rozliczne grupy i państwa zaangażowane w konflikt i wiele innych kwestii. Na czterdziestu paru stronach dostajemy podstawową wiedzę, pełną faktów, ale podaną w tak przystępny sposób, że powinna to być lektura obowiązkowa dla każdego. Niby można czytać reportaż Yazbek bez wstępu Balcerowicza, ale jeżeli miałabym wybierać to zrobiłabym raczej na odwrót. 

O tym, jak cenny jest wstęp Piotra Balcerowicza, niech zaświadczy poniższy filmik. Ręka do góry kto zrozumiał po pierwszym obejrzeniu, o co w tym chodzi?

Po trzecie, „Przeprawa” to opowieść Syryjki, spojrzenie na konflikt oczami kogoś, kto wychował się w kraju obecnie ogarniętym wojną i kogoś, kto wciąż kocha tamte ziemie i ich mieszkańców. Nie sądzę, by ktokolwiek z opisujących konflikt obcokrajowców był w stanie przedstawić to w podobny do Yazbek sposób. Autorka, pisarka i dziennikarka, została zmuszona do opuszczenia Syrii w 2011 r. Wracała do swojego kraju trzykrotnie po wybuchu zbrojnego konfliktu. Zaangażowała się w lokalne projekty wspierające przede wszystkim kobiety w osiągnięciu jakiejkolwiek samodzielności czy edukację dzieci. Ten czas poświęciła także na rozmowy, które niczym Szecherezada opowiada nam w „Przeprawie”. Nie napisała zwykłego reportażu czy analizy, jej historie są przepełnione emocjami, bólem, gniewem, buntem czy bezsilnością. Yazbek przekazuje nam opowieści, które powierzyli jej inni. Dzięki temu widzimy jak ostatkami sił niektórzy próbują prowadzić normalne życie i jak ponoszą w tym klęskę. Oprócz historii zwykłych ludzi, dostajemy też rozmowy z bojownikami czy dowódcami walczących oddziałów. Yazbek była też świadkiem porwania dziennikarza Marcina Sudera, co polskiemu czytelnikowi dobitnie przypomina, jak brutalny to konflikt. 

Autorka już na samym początku uprzedza, że nie będzie w stanie zachować chronologii czy wszystkich zależności przyczynowo-skutkowych. Z jednej strony powoduje to zamęt, czasem można się pogubić, gdzie, kiedy i po co autorka jedzie i co właściwie robi (np. jedzie do szpitala ze znajomymi bojownikami, bo mają być tam potrzebni, po czym opisuje jak szwenda się bez celu wśród łóżek rannych). Z drugiej strony, da się mimo wszystko zauważyć, jak z każdą kolejną podróżą sytuacja się pogarsza: konflikt się zaostrza, coraz trudniej jest prowadzić chociaż szczątkowe normalne życie, obecność autorki zaczyna stanowić zagrożenie dla tych, którzy jej pomagają, (także dlatego, że jest kobietą), a dodatkowo w jej kraju coraz więcej jest obcych, ekstremistów, którzy de facto zawłaszczają Syrię. 

Imranovi, Massacres Ahead, 2013 r. “Signs are put on the roads for your safety”.
Źródło: artrepresent.com


Mimo ogromnych zalet, „Przeprawa” nie jest książką idealną. Jest świetna tam, gdzie autorka daje świadectwo, opowiada nam historie innych czy relacjonuje rozmowy z walczącymi (wstrząsający wywiad z dowódcą Ahrar Latakii). Niedomaga tam, gdzie Yazbek spisuje swoje myśli. Robi to często topornie i bardzo infantylnie. Zdecydowanie nie jest autorką, której wrażliwość przemawia do mnie w 100%. 

„Przeprawa”, jeżeli przeczytacie ją z uwagą, dostarczy Wam ogromnej dawki wiedzy, ale i pozbawi wielu złudzeń. Pozostawi z gorzkimi pytaniami czy Syria w ogóle jeszcze istnieje i jaką przyszłość ma przed sobą ten region i jego mieszkańcy. Nawet jeżeli nie jest to łatwa i przyjemna lektura, nawet jeżeli (tak jak mnie) będzie Was trochę irytował styl autorki, to czas, który jej poświęcicie, nie będzie stracony.

Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii, Samar Yazbek, tłum. Urszula Gardner, Kraków 2016.

2 komentarze :

  1. Z zainteresowaniem sięgnę po tę książkę, właśnie ze względu na tę ogromną dawkę wiedzy, muszę uaktualnić moje dość powierzchowne informacje na temat Syrii, często w krzywym odbiciu serwisów informacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ta książka naprawdę wyjaśnia wiele spraw. I autorka będzie w Polsce na Festiwalu Conrada!

      Usuń